Bezsprzecznie zimowanie kaktusów ma kluczowy wpływ na ich kwitnienie, jak również na prawidłowy wzrost tych wyjątkowych roślin domowych. W wyniku poprawnego zimowania zapobiega się deformacjom kaktusów i sukulentów, które mogą nastąpić w wyniku niedoboru światła lub zbyt wysokiej temperatury. Zimowanie kaktusów dla miłośników roślin egzotycznych, nieposiadających szklarni, wcale nie musi być trudne! Najważniejszym warunkiem prawidłowego zimowania kaktusów jest odpowiednia temperatura. Domowe rośliny odwdzięczą nam się wówczas kwitnieniem. W dalszej części dowiecie się jakie temperatury są właściwe dla poszczególnych gatunków.

Dlaczego kaktusy nie kwitną? Zimowanie sukulentów ważne dla ich wzrostu.

W czasie zimowania należy pamiętać, że rośliny stale oddychają i trzeba im dostarczyć świeżego powietrza. Przechowywanie kaktusów w zimie w odpowiednio niskiej temperaturze sprawia często więcej kłopotów, niż ich uprawa w lecie. W przypadku braku szklarni wykorzystujemy wszelkie suche i chłodne pomieszczenia np. korytarze, nienagrzewane pokoje, schowki, a nawet piwnice. Niska temperatura przechowywania jest ważniejsza niż światło. Są natomiast gatunki, które podczas okresu spoczynku preferują niską temperaturę oraz zimowanie w ciemności. Należą do nich: Chamaecereus, Echinocereus, Phyllocactus i Lobivia. Gatunki te wolą suche powietrze oraz temperaturę ok. 5°C.

Jeśli zimujemy kaktusy w ciemnych pomieszczeniach, musimy na wiosnę, po wystawieniu roślin na światło dzienne, stopniowo przyzwyczajać je do promieni słonecznych. W okresie zimy bowiem kaktusy odzwyczajają się od światła, a przejście wiosną do gwałtownie zmieniającego się natężenia oświetlenia może być dla roślin niebezpieczne. W czasie wiosny zachodzi obawa powstawania plam oparzeniowych, których skutkiem może być więdnięcie a nawet śmierć roślin. Kaktusy zimujące w temperaturze między 10 a 12°C mogą mieć mniej światła, niemniej jednak pomieszczenie nie powinno być całkowicie ciemne. Zawsze możemy rośliny doświetlać specjalistycznymi lampami o odpowiednim natężeniu. Zabieg ten powinniśmy wykonywać przez 8-10 godzin dziennie dla lepszego kwitnienia naszych kolczastych przyjaciół. Do opisywanej grupy zaliczają się: Acanthocalycium, Austrocylindropuntia, Aylostera, Cereus, Cleistocactus, Echinocactus, Gymnocalycium, Hamatocactus, Mamillaria i Dolichothele, Notocactus, Parodia, Pseudolobivia, Rebutia, Trichocereus, Echinofosullocactus. Kolejny zbiór stanowią kaktusy zimujące powyżej 12°C. Powinny one mieć stały dostęp do światła, a zaliczają się do nich: Haageocereus, Zygocactus, Rhipsalis.

 

Prawidłowe przygotowanie do zimowania.

Sierpień: miesiąc, w którym zaczynamy przygotowywać kaktusy do zimowego okresu spoczynku, zapewniamy im możliwie dużo światła słonecznego i świeżego powietrza. Pod koniec miesiąca ograniczamy podlewanie (również gatunków epifitycznych). Niektóre kaktusy przechodzą teraz w ok. 4-tygodniowy okres spoczynku. U części z nich czas ten jest o wiele dłuższy- trwający aż do wiosny, Należy jednak pamiętać, że w obu przypadkach ziemia nie może nigdy całkowicie przeschnąć.

Wrzesień: ograniczamy coraz bardziej podlewanie, wody dostarczamy tylko w ciepłe dni przed południem. Możemy jeszcze przesadzać kaktusy kwitnące w zimie.

Październik: przenosimy kaktusy do zimowych pomieszczeń. Podlewanie, zwłaszcza większych okazów, przerywamy już całkowicie. Rośliny przenoszone na „zimowe kwatery” trzeba dokładnie zbadać, oczyścić i usunąć nadgniłe miejsca.

Listopad: jeszcze w tym miesiącu można przenosić kaktusy do zimowych pomieszczeń, jasnych suchych i chłodnych. Większość gatunków nie utrzymuje już wcale wody, z wyjątkiem tych kwitnących. Wyjątek stanowią mamilarie, które powinny być podlewane dłużej, jeszcze w grudniu!

Zimowanie kaktusów.

Grudzień: niska temperatura pomieszczenia i odpowiednio ograniczone lub całkowicie wstrzymane podlewanie to warunki zdrowego przezimowania kaktusów, jak również wytworzenia pączków kwiatowych na wiosnę. Oczywiście dotyczy to tych roślin, które są w odpowiednim wieku do kwitnienia.

Styczeń: okres spoczynku trwa. W dalszym ciągu nie podlewamy kaktusów wcale lub– w zależności od temperatury pomieszczenia– bardzo niewiele bądź rzadko. Wietrzymy pomieszczenia, nie dopuszczając do przeciągów.

Epifityczne gatunki kaktusów, czyli takie, które w naturalnym środowisku rosną na innej roślinie, trzymamy nadal w cieplejszych miejscach i podlewamy obficie, zwłaszcza jeśli jeszcze kwitną. Po przekwitnięciu natomiast ograniczamy podlewania do niezbędnego minimum, ponieważ rośliny te przechodzą w krótki okres spoczynku. Od czasu do czasu przeglądamy rośliny – jak w każdym miesiącu– w poszukiwaniu chorób i szkodników.

Luty: jest to najbardziej niebezpieczny miesiąc dla kaktusów! Coraz częstsze ciepłe, słoneczne dni są pokusą do podlewania, które przy zmianie pogody może spowodować gnicie roślin. Podlewamy więc w dalszym ciągu podobnie jak w poprzednim miesiącu. Zaczynamy też chronić rośliny na południowych parapetach przed zbyt silnym nasłonecznieniem. Czasem ukazują się już drobne pączki kwiatowe u wcześnie kwitnących kaktusów (nie należy ich jeszcze podlewać, dopóki pączki nie staną się większe i wyraźniejsze!)

Marzec: nasłonecznienie jest jeszcze silniejsze, niektóre kaktusy zaczynają więc rosnąć – widoczna jest zmiana barwy na ich wierzchołkach. Jednak pobudzanie ich wzrostu przez podlewanie i zwiększoną temperaturę pomieszczenia nie jest jeszcze wskazane. Pogoda, podobnie jak w następnym miesiącu, jest niepewna i zmienna. Podlewamy więc w dalszym ciągu tak, jak w okresie spoczynku, robiąc wyjątek dla epifitów i innych kaktusów, które mają już duże pąki kwiatowe lub kwitną.

Zobacz też jak odpowiednio przesadzać kaktusy i sukulenty, aby nie zaszkodzić ich prawidłowemu wzrostowi.